Jakiś czas temu brałem udział w dyskusji na temat multimetrów z AliExpress, obiecałem, że napiszę małą recenzję o Aneng Q1 który zamówiłem na 11.11. Recenzja okiem elektronika (niekoniecznie hobbysty, który nie zagłębia się w tajniki metrologii.

Przy zakupie mogłem wybrać skąd byłby wysłany, więc wybrałem Niemcy i miernik Aneng q1 przyszedł po ok 2 tygodniach, przywiózł go DHL! Byłem miło zaskoczony, miernik był zapakowany w worek DHL, a w nim jeszcze w jeden mały foliowy worek koloru czarnego, a w nim miernik z akcesoriami.

Sprawdź aktualną cena na AliExpress

Sprawdź aktualną cenę na Banggood

W zestawie:

Miernik Aneng q1 przychodzi bez baterii, więc potrzeba 2 paluszki AA , sam miernik jest w foli bąbelkowej , a wszystkie akcesoria w woreczkach. Na wyposażeniu dostajemy:

  • 1 parę standardowych 60cm przewodów pomiarowych z osłonkami (! fajnie 😀 ),
  • 1 parę przewodów 90cm z gniazdami gwintowanymi w które można wkręcić końcówki:
  • 4 krokodylki (2x czerwony, 2x czarny)
  • 4 końcówki bananowe (4mm – standardowe)
  • 2 widełki
  • 2 krótkie igły
  • 2 długie końcówki zaostrzone i izolowane
  • sondę temperatury (wygląda na termoparę, nie wiem jaka dokładnie 😛 ) długość samej sondy to jakieś 9cm ,a przewód spiralny dość „oporny” (sztywny) o długości ok 40-50cm po rozciągnięciu 😉
  • materiałowy pokrowiec (ma tylko zamek i brak jakichkolwiek gumek do przytrzymania akcesoriów których jest dość sporo)

Miernik wykonany stosunkowo dobrze, obudowa dobrze się schodzi, dzięki gumowemu wykończeniu dobrze trzyma się miernik w ręce. Wyświetlacz jest jasny i negatywny co dodaje uroku.

Aneng Q1 posiada tylko przyciski do obsługi, przycisk zasilania jest 2 funkcyjny, długie naciśnięcie włącza/wyłącza miernik, zaś krótkie przełącza pomiędzy pomiarami prądu stałego i zmiennego.
Wybór funkcji realizuje się przez naciśnięcie jednego z 3 przycisków funkcyjnych odpowiednią ilość razy. Przekładając wtyk przewodu pomiarowego do gniazda pomiaru prądu Aneng Q1 automatycznie załącza pomiar prądu.

Miernik Aneng q1 może mierzyć:

  • prąd A do 9,99A AC/DC,
  • prąd mA/µA do 99,99mA AC/DC,
  • napięcie V do 999,9V DC / 750V AC,
  • napięcie Mv do 99,99mV AC/DC,
  • częstotliwość 40Hz … 1kHz przy ACV/ACA,
  • rezystancję 0,01Ω ( 😉 ) … 99,99MΩ,
  • pojemność 1pF ( 😉 ) … 9,999mF,
  • częstotliwość i wypełnienie 0,01Hz … 5MHz ( lol? ) , 1%..99% (0.1%),
  • temperatura -20°C do 1000°C ( lol? ) Zakresy multimetr zmienia automatycznie, można to wymusić ręczenie używając przycisku Range – powrót do automatu odbywa się przez przytrzymanie Range przez ok 2 sek.

Przy pomiarach prądów i napięć zmiennych aktywne jest też dodatkowe pole odczytowe które prezentuje częstotliwość mierzonego sygnału, lub po użyciu przycisku Hz% , przełącza na pomiar częstotliwości na głównym polu odczuty, a na dodatkowym pokazuje wypełnienie w % .

Miernik posiada True-RMS czyli w przypadku prądów zmiennych (nie tylko czysto sinusoidalnych) mierzy rzeczywistą wartość skuteczną sygnału (prądu/napięcia).

Test pomiarów

Poniżej jest tabelka w której rozpisałem wyniki pomiarów kilku elementów (5 rezystorów, 2 kondensatory) co miałem pod ręką, napięć i prądów dla Aneng Q1 w porównaniu do:

  • mostka R/L Uni-T UT602,
  • Mastech My-68 (mój najbardziej wysłużony miernik 🙂 )
  • Sanwa PC5000 – ten traktuję jako referencyjny 🙂
  • Uni-T UT195E

    Przy pomiarze µA zapomniałem przełączyć UT195E na µA i dlatego nie wykazałem jego pomiarów w tabelce 😀

Co kryje wnętrze

Pod maską miernika, na pierwszy rzut oka , uwagę przyciągają 2 bezzwłoczne (i gaszeniem łuku) bezpieczniki 5x20mm (nie jakieś dziwaczne rozmiary które potrafią kosztować ponad 50zł/szt ), i przekaźnik który obsługuje przełączanie obwodów pomiarowych (V, mV, omomierz, etc.). Dalej jest „blob” czarnej masy – to pewnie jest serce miernika i obsługa wyświetlacza, zaś ten większy układ zajmuje się zapewne interakcją z użytkownikiem, wyborem dzielników dla zakresów czy obwodów – ciężko ocenić jego funkcję z powodu braku oznaczeń na układzie. Widać tam małą pamięć EEPROM (24C02 ; możliwe ,że kalibracja fabryczna jest w niej zapisana). Garść rezystorów, kondensatorów i tranzystorów SMD , widać kwarc 4MHz i brzęczyk. Za detektor przewodów zaś robi ta podłużna ścieżka na górze miernika.
Wracając do obudowy jeszcze na chwilę, widać „poprawkę” w obudowie gdyż pewnie płytka z gniazdami pomiaru prądu zachodziła trochę na obudowę 😀 .
Jeśli będą chętni to wrzucę na google driver folder ze zdjęciami z pomiarów 🙂 też (choć uważam to za zajmowanie miejsca 😀 ).

Podsumowanie

Miernik Aneng q1 stosunkowo fajny i z dużą ilością funkcji i zakresów i z całkiem przyzwoitymi odchyłkami przy pomiarach (<1%) pojemności i rezystancji (wygląda, iż im większa rezystancja tym będzie większa odchyłka , ale myślę ,że jest to związane ,ze zbyt niskim napięciem zasilania samego miernika i tym samym zbyt małym prądem pomiarowym). W przypadku pomiarów prądów i napięcia miernik jest naprawdę niezły. Myślę, że do codziennych pomiarów dla hobbysty jest to niezły sprzęt jak na 25-30 zielonych, w dodatku ma true-RMS jak i pomiar wypełnienia. Wykrywacz przewodów też się może przydać każdemu.

Słyszałem (gdzieś mi się to rzuciło w oczy), że podobno miernik nie lubi rozładowanych baterii (nawet trochę – co nie pokazuje) i potrafi wtedy fałszować pomiary – nie wiem co o tym myśleć, sam się jeszcze na tym nie złapałem, ale w końcu który miernik lubi rozładowane baterie?

Na koniec kilka zdjęć i 2 krótkie filmiki, jeden pracy przełączania zakresów ,a drugi z pracy wykrywacza przewodów pod napięciem sieci energetycznej 🙂 .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj